Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moje modele koni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moje modele koni. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 sierpnia 2015

Wakacje zmian...:)

Witajcie kochani!
Nie dałam znaku życia aż przez dwa miesiące, za co was serdecznie przepraszam! Dostałam po prostu jakiegoś wielkiego lenia, cały czas mówiłam sobie: "napiszę notkę jutro...". To jutro przeciągnęło się aż do teraz. No cóż powiedzmy, że musiałam odpocząć od blogowania, myślę, że czasem każdy musi sobie zrobić krótką przerwę. Mam nadzieję, że spędziliście miło wakacyjny czas :) Moje były bardzo udane <3 Udało mi się zrobić wiele fotografii i mam nadzieję, że wam się spodobają :D  Przede wszystkim cieszę się z postępów jakie zrobiłam w jeździectwie! Zaczęłam sama galopować oraz skakać przez mini krzyżaczki!!! Tak się cieszę! Złapałam również natchnienie do pisania dalszej części "Primrose Stable", więc oczekujcie ich, proszę w następnych postach:3 Dobra! Dość mojej paplaniny, przejdźmy do tematu głównego postu ^_^ 
 

 

Chciałabym pokazać wam moją pierwszą wakacyjną sesję zdjęciową. Odwiedziłam bałtyk i pstryknęłam kilka fotek Nugatkowi ( ogier rasy morgan, firmy CollectA ) na tle zachodzącego słońca i morza. Zakochałam się w tym ogierku:* Bardzo podoba mi się sposób w jaki prezentuje się na tle zachodzącego słońca.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Za duży plus modelu uważam jego maść. Ogier podoba mi się bardziej w tym malowaniu niż tym drugim, ale to już zależy od waszego gustu. Jednak to wyraz jego oczu mówi sam za siebie.
Nie będę się tu rozpływać i opisywać figurkę, gdyż jego opis mam w planach przedstawić jakoś tak we wrześniu. Jak już mówiłam na razie mam w planach "Primrose Stable" i sesje z wakacji. Na opisy przeznaczę wrzesień, ale korzystajmy póki możemy z ostatnich dni sierpnia.
Mam nadzieje, że foty przypadły wam do gustu :)
Pozdrawiam wszystkich<3
Prim:3
 
 
 
 
Udostępnij ten wpis

sobota, 9 maja 2015

Breyer Classic Appaloosa Horse & Foal Set 62032 cz.2

Witajcie!
Znowu zawaliłam z pisaniem postu, bo miałam bardzo zajętą majówkę, a póżniej cały czas testy ale za to wreszcie miałam czas, żeby zgrać zdjęcia na komputer i je uporządkować. Mogę nareszcie pokazać wam moją drugą zdobycz wielkanocną. Jest nią źrebak appaloosa breyer classic, w skali 1:12 z zestawu Appaloosa Horse & Foal Set 62032.


Malec jest przeuroczy! Pokochałam go od pierwszego wejrzenia! Dla mnie największym plusem modelu jest jego figlarna poza:) Breyer bardzo ładnie wykonał konika i nie mam mu nic do zarzucenia, no może z wyjątkiem lekko za długich nóżek i widocznego "otworka wentylacyjnego". Na zdjęciach na szczęście go nie widać, a i tak w sumie mi jakoś szczególnie nie przeszkadza:)p


Albatros, bo tak nazwałam konika ( wyjaśnię dlaczego w opowiadaniu :3),  skradł moje serce i trudno by było by mi go nie polecić:)  Jestem z niego bardzo zadowolona i odkryłam, że ślicznie wychodzi na tle nieba:) A w szczególności chmur♥ Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam zdjęcia na tle nieba mmm...
Mam przygotowaną sesję, w której ogierek  pozuje na tle nieba, ale pokażę wam ją innym razem:) W wolnym czasie zrobiłam tyle fotek, tyle udanych sesyjek, że na pewno  wam je pokażę♥


A tutaj Albatros zapozował częściowo na tle nieba i jest to najmniej efektowne zdjęcie
tego typu, choć i tak jestem z niego zadowolona. Bardzo lubię krzewy forsycji, gdyż kojarzą mi się z moim wczesnym dzieciństwem♥


Źrebaczek pierwszy raz wyruszył w teren i jego uwagę przyciągnęły kwiaty, tak ślicznie wyglądał, że nie sposób było mu nie zrobić zdjęcia:)


Jednak jego największą uwagę przyciągnęła biedronka...


Na koniec, po męczącym, pełnym wrażeń dniu Albatrosek postanowił odpocząć;)




No cóż jakby nie było nie uleżał tak zbyt długo...
Przecież jest jeszcze tyle do zobaczenia...



Na koniec zdjęcie z klaczką Appaloosa, która również
 otrzymała swoje imię - Amarentine :)


Cóż postaram się dodać jutro post o ostatniej zdobyczy wielkanocnej:D
 To tyle na dzisiaj:) Mam nadzieję, że pokazałam model z dobrej strony♥


Pozdrawiam,
miłego weekendu i przepraszam jeszcze raz za długą nieobecność
Prim:3

Udostępnij ten wpis

czwartek, 16 kwietnia 2015

Breyer Classic Appaloosa Horse & Foal Set 62032 cz.1

Hejo!
Wiem, że dawno nic nie wpisałam i jestem z tego powodu na siebie zła:/ Ale nareszcie mam obiecane sesje zdjęciowe :) Dzisiaj jednak dodam zdjęcia tylko z sesji klaczy appaloosa breyera classic, w skali 1:12. Jest ona jednym z trzech modeli. o których wspominałam w poprzednim poście wielkanocnym:) Model należy do zestawu Appaloosa Horse & Foal 62032.



 
 
Klaczka jest cudowna, ma piękną pozę i wąski pysk, co nadaje jej dodatkowego uroku:D Dzięki temu oraz wysoko osadzonemu ogonowi przypomina mi arabka, co jest dla mnie jej kolejnym plusem, gdyż kocham tą rasę. Model jest dla mnie wyjątkowy na swój sposób i od czasu do czasu znajduje się w moich objęciach:)
Ponadto ślicznie wychodzi na zdjęciach i mieni się w słońcu, co widać na powyższej fotografii:* Ciągle nie mogę uwierzyć, że posiadam tego breyera ^-^ 
 
 
 
 

 O historii klaczy napiszę w następnym poście, o ile dopisze pogoda i zrobię jej kolejną sesję. Rysuję również portret tego breyera i może wam go kiedyś pokażę( jeśli mi wyjdzie, bo nie do końca wierzę w moje rysownicze siły)
 
 

 
 
Wracając do opisu appaloosy nie jest moim zdaniem perfekcyjnie idealna i z początku nie mogłam się do niej przekonać. Na mojej liście zakupów w ogóle jej nie było, jednak kiedy wypakowałam ją tamtego dnia w Wielkanoc coś zaiskrzyło i pokochałam ten model. Ten brak ideału mi nie przeszkadza i właściwie się tego nie czepiam, bo dla mnie jest on perfekcyjny w charakterystyczny dla niego sposób. Breyer mógłby tylko
poprawić dokładność grzywki, ale to nie zmienia mojego sposobu postrzegania figurki.
 
 


 

 
 
Dla mnie kolejnym plusem jest również  kara maść klaczki z białą derką, w charakterystyczne dla rasy ciapki. Uwielbiam karuski i kiedyś miałam zaszczyt poznać jednego arabka tej maści. Stał się on moim ulubieńcem, ale musiał wyjechać i nie wrócił:( No cóż może kiedyś jeszcze go zobaczę? Mam taką wielką nadzieję.
 
 

 
 
Dotarliśmy teraz do mojego ulubionego ujęcia breyera w wiosennym wydaniu:) Chyba będę się już streszczać zanim was zanudzę tym długaśnym postem.
 
 



 
 

 



 
 
A tu jeszcze kilka zdjęć, które udowadniają zgranie klaczki z wiosenną aurą;)
 
 

 
Na koniec moje drugie ulubione ujęcie klaczki czyli porządne tarzanko :D
 
 
Mam nadzieję, że nie zanudziłam was na śmierć zdjątkami i pokazałam jak prezentuje się klaczka w realu (może to trochę pomoże tym, którzy zastanawiają się nad kupnem zestawu). Dla mnie jest ona cudna, cudna i jeszcze raz cudna! Pewnie pojawi się jeszcze w wielu postach:) 
Pozdrawiam i dziękuję za motywujące komentarze!!!!!:D:D♥♥♥
Udostępnij ten wpis
Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.